środa, 18 czerwca 2014

Sophie McKenzie "Zawrót głowy"

  Już trzeci post dzisiaj, no ale cóż... na rozpoczęcie bloga coś trzeba dodać ;D Ktoś się podzieli tytułem jakiejś fajnej książki, którą warto przeczytać?
  Tym razem opiszę książkę, którą wypożyczyłam z czystej ciekawości, czy okaże się tak przewidywalna, jak się wydaje. Po przeczytaniu stwierdzam, że sumie po części taka była, ale nie do końca. Opowieść liczy 304 strony, nie pamiętam w jakiej osobie była pisana. Bardzo dużą rolę w tej lekturze gra dramat "Romeo i Julia". W sumie główna bohaterka zdaje się żyć tylko tą książką, przedstawieniem w którym ma grać oraz wyobrażeniem o wielkiej, wspaniałej miłości, za którą można by było oddać życie, tak samo jak w sztuce Szekspira.
  River (tak, główna bohaterka nosi imię Rzeka, a na dodatek jej brat ma na imię Stone, czyli Kamień), niewyobrażalnie bardzo pragnie się zakochać. Cały czas wyszukuje wokół siebie chłopaka godnego do stanowiska "tego jedynego". W końcu na próbach do przedstawienia "Romeo i Julia", które odbywają się w katolickiej szkole dla mężczyzn, poznaje tajemniczego Flynna. Chłopak wspaniale gra, jest bardzo pewny siebie i sieje wokół pełną napięcia atmosferę. Wydaje się inny niż wszyscy, których River dotychczas znała. Flynn raz jest spokojny, a za chwilę potrafi patrzeć na wszystko z ogromną wściekłością i zaciętym wyrazem twarzy. Dziewczyna na widok młodego mężczyzny zaczyna czuć jak jej serce przyśpiesza, a oddech staje się nierówny. Wie, że spotkała kogoś wyjątkowego. Chłopak jednak rzadko pojawia się na próbach, a gdy już na nie przychodzi, odziany jest w stare, znoszone ubrania. Ponad to, gdy już udaje im się nawiązać kontakt, chłopak szybko denerwuje się, gdy rozmowa przechodzi na temat pieniędzy i trzeba bardzo uważać na dobierane słowa. Ponad to, dziewczyna nie jest pewna, czy Flynn ma takie samo wyobrażenie miłości, jak ona i czy tego samego oczekuje. Co wyniknie z tej znajomości, to już sami musicie się przekonać, czytając tę książkę :)
  Książka nie była jakaś wspaniała, ale szybko się ją czytało. Trochę zbyt dużo jak na mój gust jest o "Romeo i Julii", ale to już szczegóły. Lektura opowiada o zaufaniu, miłości, problemach w rodzinie, uszanowaniu zdania od innych ludzi i pokonywaniu przeszkód, które stoją na drodze miłości.
Opis:"To nie próba teatralna, tylko samo życie. River bierze udział w castingu do międzyszkolnego przedstawienia Romea i Julii i zakochuje się we Flynnie, który gra Romea. River wierzy w miłość romantyczną i bardzo pragnie jej doświadczyć. Ale czy dla Flynna miłość jest tym, czym jest dla niej? Droga miłości rzadko bywa gładka i prosta."
Moja ocena:
5/10

1 komentarz:

  1. oo będę musiała przeczytać!
    No i widzę, że założyłaś nowego bloga, tak więc czekam na kolejne recenzje ;D

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń